czwartek, 12 września 2013

blackberry czyli oswajam angielskie jeżyny



ostatni pobyt w Anglii pełen nowych odkryć. tysiące krzaków jeżyn stłoczonych na sobie. przepychających się. walczących o ostatki ciepła, które zsyła Pan Słońce. w tym roku okazał się być bardzo hojnym gospodarzem i pozwolił małym, czarnym skarbom urosnąć, by zaskakiwały smakiem.



zdobyć je wcale nie jest łatwo. przekonałam się o tym sama,  gdy próbując zerwać kilka w jeżynowym gąszczu, poczułam wbijające się i tnące skórę kolce. auć. warto jednak było zaryzykować.

bo każda z ciemnych perełek jest wyjątkowa. tak jak człowiek skrywa indywidualne wnętrze. jedna słodka, inna cierpka,  jeszcze inna smakująca lasem...





zebrane do koszyczka jeżynowe dzieci szybko znikają. jedne po drugich lądują w buzi głodomora. ocalone cudem pozwalają pofolgować wyobraźni i ponieść się kuchennym fantazjom.


naleśniki z jeżynowym sosem i miodowym jogurtem     

Składniki:

ciasto

500 ml mleka
200 g mąki pszennej
50 g cukru
4 jaja
2 łyżki oleju

sos

0,5 szklanki jeżyn
2 łyżki cukru lub miodu
pół łyżeczki soku z cytryny
1 kieliszek rumu lub wódki

dodatkowo:

miodowy jogurt grecki*


jajka ubijamy, dodajemy mleko i cukier oraz mąkę. całość miksujemy krótko, do chwili połączenia składników na gładką masę. na koniec wlewamy olej. 
ciasto odstawiamy na około 10 minut, pamiętając by przed smażeniem całość przemieszać. 
smażymy z obu stron przez 2-3 minuty na złocisty kolor. 

do małego rondelka wsypujemy jeżyny i cukier. gotujemy do momentu, aż jeżyny puszczą sok i przestaną być zwarte, zaś cukier się rozpuści. na koniec dodajemy alkohol i gotujemy przez kolejne 2 minuty. 

usmażone naleśniki składamy w dowolny kształt, ja wybrałam kopertę. na środek nakładamy sporą łyżkę jogurtu, a całość polewamy gorącym sosem. 



* miodowy jogurt można zrobić samemu, dodając do greckiego jogurtu łyżkę miodu. 

naleśniki możesz posmarować dodatkowo marmoladą np. z róży, bądź innym ulubionym dżemem. 



za dużo pomysłów. i znów niezdecydowanie.

coś prostego i pysznego. w sam raz na późne śniadanie, albo leniwe, popołudniowe brzucha spasanie. 


2 komentarze:

  1. mniam, teraz będę kombinować jak zdobyć jeżyny i zrobić te cudowne naleśniki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno znajdziesz, sezon jeżynowy jeszcze trwa :D

    OdpowiedzUsuń